Czemu żadna z was nie chce sprzedawać swoich wyrobów na ETSY? Napisz do mnie na bulinska@wp.pl, a otrzymasz 40 darmowych aukcji! To wystarczająco dużo żeby spróbować pokazać się światu za darmo :)

poniedziałek, 16 grudnia 2013

CANDY :)

Całkiem  niedawno  walczyłam  dzielnie  ze sporym  wyzwaniem,  jakim  było doprowadzenie do  stanu  używalności,  pewnego  intensywnie użytkowanego  przedmiotu :)

Wtedy  też powstał  pomysł ogłoszenia konkursu z rozdawajką- jaką to właściwie  rzecz naprawiałam.




Zasady  są  proste:
1. Umieść podlinkowany  baner na  swoim blogu/fb  ( osoby nie  posiadające bloga,  proszę o maila).
2. Odpowiedz pod  postem na  pytanie  konkursowe.
3. Będzie  mi miło, jeśli  zostaniesz  moim  obserwatorem, ale  nie  jest  to warunek  konieczny.
4. Candy trwa do 12.01.2014.
5. Nagroda  zostanie przyznana w drodze losowanie, ale żeby było  sprawiedliwie:

Każdy zapisany otrzymuje jeden los! Ale...
PIERWSZA OSOBA UDZIELAJĄCA POPRAWNEJ  ODPOWIEDZI OTRZYMUJE 3 LOSY!!!


 Pytanie  konkursowe - Co takiego widnieje na  zdjęciach ( jeszcze nie naprawione)? Odpowiedź "parkiet" się  nie  liczy :P




Nagrodą będzie drobny upominek składający  się  z mojej radosnej, koralikowej twórczości i pewien drobiazg z następnego postu :)

czwartek, 12 grudnia 2013

W tubkę jeża

 Chodziło mi  to po  głowie  od  dłuższego  czasu :)


  Czarny  sznur  koralikowy i ozdobna  tubeczka  peyote

Pewna zasada zen  głosi:


Wiec idę  na  zakupy po jakiś pasek do  spodni :)

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Zamówienia świąteczne cz.6

Szósta odsłona  i  ostatnia mojej  walki z zamówieniami  na  święta. Nareszcie mogę  wrócić  do  swobodnej  twórczości... A nie  jednak nie.... Jeszcze  mam jedno dziwadełko do  naprawy i z tym  dziwadełkiem  mam pewien ciekawy  pomysł edukacyjny :) Tym razem  kolczyki to  wynik trzech  podejść  do  tematu trójkątów  na  sztyfcie :) Pierwsze takie i nie  ostatnie. Malutkie i milutkie


Zauważyliście, że  już  można zaobserwować w galeriach  handlowych ludzi, którzy jak  zobaczą choinkę i świąteczny wystrój to mają minę "Już  mi  się  znudziło. Chodźmy już  do domu"? xD

Druga  sprawa... Kurde... nie  oglądam  telewizji i nie  zdawałam  sobie  sprawy, że robią  dzieciakom  takie 20 minutowe pranie  mózgu. Same reklamy zabawek. Całe  bloki reklamowe wmawiające, że  do życia  niezbędna jest  akurat  ta  zabawka. Koszmar. Ja tyle  reklam  naraz  nie  jestem w  stanie obejrzeć. A maluchy  dają  radę. Dobrze, że  większość dzieci  nie  siedzi  przed ekranem i nie  notuje skrzętnie nazw, bo list do Mikołaja byłby dłuuuugiiii oj  dłuuuugiiii...

piątek, 6 grudnia 2013

Zamówienia świąteczne cz.5

Już  niedługo  będę  was  dręczyła tym  co  zostało  zrobione na święta ( z  docelowych 5-ciu zestawów 3 zostaną  wybrane w ramach zamówienia pewnej Pani, reszta znajdzie dom później).


Hematytowe koraliki i lapis lazuli. W  sumie jak  dla mnie  doskonałe połączenie. Wyszło iście jak dla księżnej północy. Kurde może  kiedyś zrobię  sobie podobny....




poniedziałek, 2 grudnia 2013

Zamówienia świąteczne cz. 4

Nicmisięniechcizm. Popularna  choroba atakująca podstępnie i bez  litości :) Właśnie na  nią  zachorowałam i poważnie  zastanawiam się nad przespaniem całej  zimy. Gdybym  tylko umiała hibernować! Pomyślcie  tylko. Wstaje  człowiek wyspany, a za  oknem  już wiosna! Mało tego- wszystkie  zbędne  wałeczki zniknęły, ominęły  człowieka świąteczne  porządki, grypa i inne nieprzyjemności :)

Szkoda, że  terminy  zaczynają  mnie  gonić  z każdej strony..

 Dzisiaj cudowny benzynkowy lariat. Tym  razem z czarnym marmurem i z kolczykami w  zestawie
:) Tył to  tradycyjnie naturalna  skóra.




 Ostatnie i moje  ulubione zdjęcie :) Zobaczcie  jak  się  czai drapieżca  jeden. Jak pazury  wyciąga lubieżnie. I jak  teraz  nie  powiedzieć, że biżuteria handmade  ma  wyjątkowy charakter?






czwartek, 28 listopada 2013

Zamówienia świąteczne cz. 3

Dzisiaj skromnie,  bo  czas niezbyt  pozwala mi się  rozpisywać mimo, że aura  za oknem i pierwszy śnieg sprzyjają długaśnym  opowieściom :)

Kolczyki do kompletu z naszyjnikami z poprzednich postów- czyli niezbyt odkrywcze, ale za to śliczne, duże kuleczki-dyndadełka z dodatkiem małych, srebrnych  przekładek












środa, 20 listopada 2013

Zamówienia świąteczne cz.2

Jeszcze długo  będę  was  męczyć, bo  dużo  mi jeszcze zostało do  zrobienia xD
A takie wstawianie  jest motywujące. Taka  interaktywna deklaracja, że się zdąży  na  czas  oddać  zamówienie do rąk  klienta mimo, że  ma  się  pełne  ręce  roboty

Moja  propozycja nr 2

Grubaśny zielony naszyjnik

Na pewno tak  jak  i  poprzedni wspaniale  będzie wyglądał  z wszelkiego  typu  gorsetami i  koszulami :)



Niestety znów  nici z mojego udziału w  spotkaniu hand made  w Bydzi :/ Cały dzień będę siedziała na  uczelni i słuchała o zagęszczaniu gruntu pod autostrady wybuchami.

niedziela, 17 listopada 2013

Zamówienia świąteczne

Zapewne  tak jak  wszyscy, powoli  mam  pełne  ręce  roboty przed  świętami. Dostałam  zamówienie  na  trzy komplety  z naszyjnikami, ale  znając  siebie  z  racji  niesprecyzowanych żądań zamawiającej zrobię  więcej,  żeby  miała  w  czym  wybrać :) Do tego  czasu  będę  was  zarzucała tym  co  już  uda  mi  się  zrobić.

Moja  propozycja nr 1

Grubaśny naszyjnik robiony ukośnikiem z rożnych  odcieni opalowo-czerwonych  koralików


środa, 13 listopada 2013

Sezon chorobowo-ciemnicowy

Ostatnio  ( prawie  tak  jak  wszyscy w  moim otoczeniu) byłam  chora,  a  co  za tym  idzie  zaniedbałam  się  troszkę  z  radosna  twórczością. Jakby  tego  było  mało,  musiałam  ominąć  kolejne bydgoskie  spotkanie hand made :/ Mam nadzieję, że  na  następne  w końcu  dotrę.

Dlatego Grypo mówię  ci STOP

Ale ogólnie  to  mam gorszy  problem. W ogóle  nie  chcą  mi  wychodzić zdjęcia! Jest  za ciemno i  nawet oświetlenie  z lampy  niewiele  pomaga (  a  w sumie  psuje bo jest chorowicie żółte). Próbowałam rożnych  tricków i  ustawień, ale albo przekłamuje  bardzo  kolory, albo zdjęcie  wychodzi  za ciemne. Niestety jak widać nie mam do tego  smykałki. Jak wy sobie radzicie ze  zdjęciami przedmiotów zimą w  pomieszczeniach? Będę  wdzięczna  za porady.


Ostatnio  dostałam (podobno, ale  nie wygląda mi to w ogóle) agat i nie  opanowałam  się żeby  go  nie przerobić  na  surowy, ale  śliczny wisior.



sobota, 2 listopada 2013

Kwiatowe kuleczki

Rozkręciłam  się przy  oglądaniu i powstały dwie pary niebieskich, i po jednej neonowo-żółtej i w kolorze pomiędzy  czerwienią, brzoskwinią i pomarańczą :











czwartek, 31 października 2013

Ćwiczenie czyni mistrza

Celem rozgrzewki zrobiłam  całkiem udany naleśnik z  czarnej  modeliny, a że nie  wiedziałam  co jeszcze uczynić, to dodałam inne  kolory i tak  w ramach  poćwiczenia techniki ( co by tak łatwo nie  było), dorzuciłam parę pionowych ( przynajmniej w  zamyśle) kresek.



Wyszedł dość ciekawy  komplet czego niestety nie  można  powiedzieć  o zdjęciach  :/ przeklęte zachmurzenie.

wtorek, 29 października 2013

Smok

Ostatnio zobaczyłam na jakimś  portalu galerię  laski (?) która  robi boskie  smoki z modeliny.  Zapragnęłam  koniecznie dodać  coś  od  siebie  do tego tematu. Ale  niestety nie umiem  ulepić  nawet  porządnych  łap, więc powstał  taki  oto  wisiorek:



Żeby mój  "wypadek" z białą modeliną  transparentną nie  wyglądał na  gołosłowny, tu  jest  zdjęcie sprzed wypiekania:


niedziela, 27 października 2013

Wisiorek z modeliny

Dzisiaj krótko,  acz treściwie. Kwiecisty wisiorek lepiony z  modeliny. Zamiar mój  był taki,  żeby  to  były bzy, ale  zamyśliłam  się  na  moment  i nie  wyszło :)


Jeśli którakolwiek z was  myślała  o założeniu  konta  na  ETSY , ale nie  chce  płacić  za  wystawianie przedmiotów, to zapraszam do  skorzystania z mojego  zaproszenia (wyśle wam je  na  pocztę) :)

Dostaniemy (wy i ja) po 20 darmowych wystawień przedmiotów !!!
 
W razie pytań pisać - chętnie  odpowiem na  pytania i pomogę.

piątek, 25 października 2013

Zdmuchnęła mnie ta jesień całkiem...

Nic  tak  nie  sprzyja  zadumie  jak  jesień :) I mimo, że  zazwyczaj gardzę poezją ( w tym momencie pewnie  moi wszyscy poloniści łapią się  za głowę, a co najmniej jeden rzuca tonem bardzo wyniosłym jakąś pełną  pogardy  uwagę  ) :

""Nic nie mam
Zdmuchnęła mnie ta jesień całkiem
Nawet nie wiem
Jak tam sprawy za lasem
(..)
Nic nie mam
Tylko z daszkiem nieba zamyślony kaszkiet
Nie zważam
Na mody byle jakie (...)""




Genialna wersja śpiewana:

http://www.youtube.com/watch?v=3ePQM0f4Jz0

wtorek, 22 października 2013

Tęsknota za latem

Siedzę, gruźlicze i wyzywam na  jesienny przeszywający  wiatr i spóźniające  się PKS-y. Dlatego dzisiaj kolejna porcja  moich  wypieków modelinowych w bardzo letniej odsłonie:








Po prostu uwielbiam ten naszyjnik! Dlatego powstały od  razu dwie  wersje tego  wzoru. Jest cudownie elficki :) Niech  no  tylko dorwę  się  jeszcze  kiedyś  do zielonej modeliny!

sobota, 19 października 2013

Psia kość!

Pisałam już o nieszczęśliwym  wypadku z białą  modeliną, która jednak  okazała się  transparentna. Zanim  to jednak  wyszło na  jaw  postanowiłam ulepić zupełnie bezinteresownie figurkę  psa. Koniecznie huskypodobną.
Ale  mimo dwóch  prób  wyszło rodem stąd :

"– Rasowy?
– Poczwórnie.
– To znaczy, że jak?
– Znaczy nogi jamnika, morda buldoga, uszy wyżła, ogon owczarka – a razem, uważasz pan, mój pies."
Autor: Stefan Wiechecki, Ja chcę „Bukieta” 


No cóż, braku talentu się nie ukryje :P




A teraz dla  gimnastyki mięśni  twarzy-głupie  kawały:

W nocy żona budzi męża:
- Słyszysz? Ktoś się do nas włamuje!
- To co mam zrobić?
- Idź obudź psa!


Po podwórku biegają buldog, mops i pekińczyk.
Na balkonie siedzi jamnik.
-Te, jamnik, chodź z nami pobiegać - mówi buldog.
-Moi państwo wyszli i zamknęli mnie w domu. - na to jamnik
-To skacz! - mówi pekińczyk.
-Tak, żebym miał taką mordę jak wy?!

Rozmawia dwóch policjantów i jeden mówi do drugiego:
- Co to za pies?
- Jamnik
- Myślałem, że przyprowadzisz psa policyjnego?
- Widzisz... on jest tajniakiem...




środa, 16 października 2013

Z gówna bata nie ukręcisz

Z racji tego, że  zazwyczaj  muszę  robić 115 rzeczy  na  raz kupiłam  modelinę  :)
Od  tak  sobie. Jedno opakowanie gorszej jakości:

 i dwie  kosteczki zachwalanej  Fimo. Co by nie  powiedzieć różnica  w jakości jest kolosalna. Koma zależnie od  koloru- albo się  kruszyła w  dłoniach,  albo ciągnęła jak  smarki z nosa w listopadową  noc. Jednak nie  był  to mój jedyny problem.... Otóż kupiłam kostkę Fimo. Jedną  czarną i jedną, jak  głosiło dumnie naklejone  tłumaczenie "białą". Niestety jak  wszyscy  wiemy oprócz  powiedzenia "czeski film" powinno funkcjonować jeszcze  jedno ciekawe powiedzonko- "POLSKIE TŁUMACZENIE". Jakież było moje  zdziwienie gdy po wyjęciu wyrobów  z piekarnika kolor biały wręcz zanikł psując efekt  totalnie   0.o   Napis angielski pod  polską etykietką niestety nie  pozostawił mi  złudzeń "translucent white" czyli półprzezroczysty biały. To by  wyjaśniało czemu ten  kolor zniknął z moich koralików i czym w  czasie  wolnym  zajmuje się niejeden tłumacz  tytułów filmów  :/

Na  dowód zdjęcie przed wypiekiem:



I zdjęcie po:




Dobrze, że  mimo  wszystko zestaw nadal ma pewien nieodparty  urok osobisty:) Szczególnie, że to krótki naszyjnik  typu "obroża" i bosko się  układa  na  szyi.

Ps. Nienawidzę całego działu technicznego blogera za wymyślenie automatycznego ulepszania zdjęć wrzuconych na  bloga. Wasz pomysł jest  nietrafiony i zazwyczaj je karygodnie psuje.