Czemu żadna z was nie chce sprzedawać swoich wyrobów na ETSY? Napisz do mnie na bulinska@wp.pl, a otrzymasz 40 darmowych aukcji! To wystarczająco dużo żeby spróbować pokazać się światu za darmo :)

piątek, 31 lipca 2015

środa, 29 lipca 2015

Widok z okna

Taki oto  będę  miała  widok z  kuchni w nowym  mieszkanku-  ciągle  walczymy, żeby  ten  widok wykorzystać na  jakieś  miejsce "kawowo-herbaciane" :)  Ciężka  sprawa  remont,  ale  urządzanie  od zera jest  mordercze. W  katalogach wszystko  wygląda  świetnie,  gorsza  sprawa, że w  życiu codziennym na  jasnej  posadzce widać  każdy  kłaczek, a ciemne lakierowane  blaty to  zbieracze  kurzu.


W  międzyczasie moja  druga  ulubiona  caprice - chciałabym  zatrzymać  ją  dla  siebie. Mam jednak nadzieję, że  ten mało altruistyczny zachwyt  niedługo  zaniknie,  bo  inaczej nigdy  nie  wyleczę  się  z  posiadania kilogramów  biżuterii.


poniedziałek, 27 lipca 2015

Zielone

Caprice- tym  razem inne  zapięcie i  inny kształt.


Siedzę  na  zwolnieniu ze  złamanym  paluchem i jeżdżę  po  Castoramach ( bogowie, dziękuję ,że  nie ma  marketów  budowlanych 24h).  A  czemu  jeździć tam muszę zdradzę w  przyszłym  poście :)

piątek, 24 lipca 2015

W ostatnin momencie

Dość  dawno  dostałam  zamówienie  na  powtórzenie  naszyjnika  Sakura.  Dobrze, że bardzo  szybko  go  zrobiłam :) Kolczyki też  zdążyłam  dorobić... Teraz siedzę z  połamanym  palcem i szyną  na  lewej  ręce, ale nie  poddaje  się i próbuję coś  jednak  stworzyć.


czwartek, 16 lipca 2015

Z odmętów dna szuflady...

Każdy  hobbysta na  bank  ma  coś  co kupił  bez  konkretnego  planu  wykorzystania i leży taka bidulka miesiąc.... rok... dwa lata. Pokisi się  w  szufladzie jak  ogórki w  słoiku i nabierze prawa  do  zaistnienia w  jakiejś  pracy.

Oto  moja  faworyta miesiąca:



Dobrze, że  szklane koraliki nie  ulegają  przeterminowaniu  :)

wtorek, 14 lipca 2015

Trzeba zacząć..

Zawsze podobały  mi  się  bransoletki Caprice trzeba  było  więc  się  zawziąć i  zacząć  je  robić :) ( proszę  spodziewać  się  całej  serii)


Ta  miała  być  dla  mnie- bo wiadomo  pierwsze  śliwki robaczywki. Wyszła  jednak  bardzo  udana. Zużyłam  całe  trzy  popołudnia na  tego  grubaska- zdecydowanie  nie  jest  to  wzór dla  niecierpliwych.



Niedługo czekają  mnie  intensywne  remonty, więc  niestety trzeba  zacząć odwiedzać  sklepy z materiałami budowlanymi, a już mi się  w głowie kręci  od  tych  wszystkich  wzorów kafelków i mebli.....

sobota, 11 lipca 2015

Wparcie z powietrza

Ostatnio znów  musiałam  przejść  w  tryb  karalucha żeby wszystko  przeżyć, wszędzie zdążyć, rzeczy zaplanowane zrobić i jeszcze posprzątać, a  i  tak  jak  wynika z  moich  obliczeń  mam  jakieś dwa  lata obsuwy  jeśli  chodzi o życie : P




 Ale  dorobić grubaśny  naszyjnik do  kompletu jakoś  zdążyłam..... :)





środa, 8 lipca 2015

Sztuka współczesna

Nigdy  nie  rozumiałam  sztuki  nowoczesnej. Jak kawał płótna pomalowany łokciem na niebiesko z kleksem z gyrosa można  studiować  i godzinami  rozpisywać  się  co  autor miał  na  myśli  skoro przeciętny  człowiek zastanawia  się  czy  autor  w ogóle używał  mózgu.

Zazwyczaj  odnoszę  wrażenie, że malarz próbował bezczelnością  ukryć  brak  kunsztu, a to widownia obawiała  się krytyków . Na szczęście wraca  moda na chociażby dzieła Muchy czy Klimta i  coraz  częściej można  spotkać wplecione w codzienność stare obrazy prawdziwych mistrzów. Co prawda nie  wiem  czy majtasy z  Mona Lizą szkodzą sztuce, ale trudno żeby była  wtedy  bliższa człowiekowi.

Cieszy mnie  to  niezmiernie i mam  nadzieję, że chociażby  pośrednio wpłynie  to  na gust "powszechny"

Na  zakończenie  szczypta  umiaru w  moim  wykonaniu ( czerń i aluminium):


 A  jakich  wy lubicie malarzy?

sobota, 4 lipca 2015

No nie pasuje....

Pozornie niepasujące połączenie:
zimny  hematyt i ciepła antyczna  miedź.


Prezentuje  się bardzo  ładnie, ale  niepodoba  mi się  cieniowanie i  przejście między kolorami w  tym  naszyjniku :) na pewno  zrobię  więc  jeszcze jedną  wersję